top of page
001_edytowane_edited.jpg
Szukaj

Organizacje odpowiadają na komunikat PKWK w sprawie wiązania języków koniOm

20 sie
4 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 8 paź

Fundacja Przyjaciel Zwierz, Stowarzyszenie Prawnicy na Rzecz Zwierząt i inicjatywa non-profit Follow The White Horse opublikowały wspólne stanowisko w odpowiedzi na komunikat Polskiego Klubu Wyścigów Konnych dotyczący wiązania języków koniom startującym w gonitwach na Torze Służewiec. 


Wiązanie języków, Tor Służewiec, Gala Derby, 5 lipca 2026, Źródło: Follow The White Horse
Wiązanie języków, Tor Służewiec, Gala Derby, 5 lipca 2026, Źródło: Follow The White Horse

Sprawa jest już przedmiotem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, które wpłynęło do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów 12 sierpnia 2026 r. od Fundacji Przyjaciel Zwierz.

- Podstawą podjęcia przez nas działań prawnych są liczne udokumentowane przypadki koni startujących z językami przymocowanymi do żuchwy. Cztery z nich miały miejsce na Służewcu podczas Gali Derby 5 lipca. Ostatni 16 sierpnia, po złożeniu zawiadomienia i kilka godzin po publicznym proteście przed wejściem na tor - wyjaśnia Ewa Leszczyńska, prezeska Fundacji Przyjaciel Zwierz. 

PKWK: języki są “zapinane” 

Polski Klub Wyścigów Konnych, który odpowiada m.in. za ustalanie warunków rozgrywania gonitw, czuwanie nad ich przestrzeganiem oraz sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem przepisów dotyczących wyścigów konnych, opublikował 18 sierpnia stanowisko w tej sprawie.

Potwierdza w nim, że „zapinanie języka” jest stosowane u części koni trenowanych do wyścigów i biorących udział w gonitwach, a jednocześnie wskazuje, że praktykę tę reguluje § 65 Regulaminu wyścigów konnych, którego ust. 2 zabrania wiązania języka do żuchwy konia. Tym samym, twierdząc, że “zapinanie” jest równoznaczne z “wiązaniem” (które to jest zakazane).

„Zapinanie” i “wiązanie” języka to różne nazwy, ale ta sama praktyka

Organizacje podkreślają, że dla oceny praktyki znaczenie ma jej rzeczywisty skutek, a nie nazwa techniki mocowania opaski czy paska na języku i żuchwie konia.

- Nie można próbować omijać zakazu przez posługiwanie się innym nazewnictwem. Jeżeli opaska lub pasek otacza język i mocuje go do żuchwy, istotna jest funkcja i skutek jaki ma to dla zwierzęcia, a nie to, czy został on zawiązany na supeł, zapięty klamrą czy zaciśnięty w inny sposób - mówi Magdalena Krupa-Polak, radczyni prawna ze Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt.

Źródła naukowe nie potwierdzają argumentów PKWK Organizacje podkreślają również, że część argumentów, którymi PKWK uzasadnia zasadność mocowania języka konia do żuchwy, nie znajduje potwierdzenia w aktualnych badaniach naukowych.  Klub nie wskazał przy tym żadnych źródeł naukowych, na których opiera swoje stanowisko.

Klub stwierdził że „zapinanie języka nie wydaje się koniom przeszkadzać”. W odpowiedzi organizacje wskazały publikacje naukowe z lat 2017-2023 dotyczące wpływu wiązania języków na reakcje stresowe i bólowe koni. 

 - Badania wykazały, że podczas stosowania tongue-tie konie wykazują reakcje bólowe, stresowe, unikowe, ucieczkowe i obronne. Ucisk i unieruchomienie języka na ok. 40 minut przed i w trakcie gonitwy powodują ból, urazy, ograniczają jego ukrwienie i utrudniają przełykanie śliny. W literaturze naukowej opisano również przypadki porażenia nerwów, martwicy tkanek, a nawet utraty części języka - wyjaśnia Magda Czajkowska vel Czajka z inicjatywy Follow The White Horse. 

Organizacje odwołują się także do stanowiska International Society for Equitation Science (ISES) z 29 lipca, w którym przyjęło ono definicję bólu opracowaną przez International Association for the Study of Pain jako “nieprzyjemnego doświadczenia czuciowego i emocjonalnego związanego z rzeczywistym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek albo przypominającego doświadczenie z nim związane”. 

ISES podkreśla, że przyjęcie tej jednoznacznej, opartej na biologii definicji bólu do opisu tego, czego doświadczają konie narażone na bodźce awersyjne, zapewni większą jasność właścicielom koni, naukowcom oraz organom regulacyjnym podczas oceny wpływu powszechnie stosowanych i tradycyjnych praktyk. Wskazuje, że zachowania konfliktowe oraz próby unikania i ucieczki należy uznawać za wiarygodne dowody doświadczenia bólu przez konie. Wyjaśnia też, że dotychczasowe rozróżnianie w środowisku jeździeckim pomiędzy „bólem” a “dyskomfortem” nie ma podstaw biologicznych.

Prawo zakazuje wykorzystywania chorych koni w gonitwach

Organizacje odnoszą się również do argumentów zdrowotnych przedstawionych przez PKWK. Klub informuje, że „zapinanie języka” stosuje się tylko u koni, które tego wymagają, m.in. „w związku z podejrzeniem blokowania górnych dróg oddechowych”. Podaje, że według niektórych doniesień naukowych i prac klinicznych „zapinanie języka” było efektywne u niektórych koni, a u innych nie, lecz nie podaje ich źródeł. W dalszej części odnosi się do DDSP, czyli przemieszczenia podniebienia miękkiego ponad nagłośnię, które podczas intensywnego wysiłku może częściowo blokować drogi oddechowe. 

- Jeżeli u konia podejrzewa się niedrożność górnych dróg oddechowych, potrzebna jest dalsza diagnostyka i leczenie. Zastosowanie opaski na język nie daje podstaw do uznania, że niedrożność została usunięta. Ustawa o ochronie zwierząt wprost zakazuje wykorzystywania w celach sportowych lub rozrywkowych zwierząt chorych i kwalifikuje takie działanie jako znęcanie się nad zwierzęciem - wyjaśnia Magdalena Krupa-Polak, radczyni prawna ze Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt.

Zakaz obowiązuje od dziesięciu lat, co z nadzorem?

Kolejna kwestia dotyczy nadzoru. PKWK poinformował, że przypadki „zapinania języka” nie podlegają obowiązkowi zgłaszania i odnotowywania. Jednocześnie nadzór nad przestrzeganiem Regulaminu wyścigów konnych należy do komisji technicznej, powoływanej przez Klub. Zdaniem organizacji rodzi to pytanie o sposób egzekwowania zakazu obowiązującego od 2016 r.

- O szkodliwości tej praktyki dla koni PKWK musiał wiedzieć, skoro dziesięć lat temu wprowadzono jej zakaz. Chcemy wiedzieć, w jaki sposób przez ostatnie dziesięć lat kontrolowano przestrzeganie zakazu wiązania języka do żuchwy i dlaczego konie z tak mocowanymi językami są dopuszczane do gonitw - mówi Ewa Leszczyńska, prezeska Fundacji Przyjaciel Zwierz.

W związku ze złożonym zawiadomieniem organizacje oczekują przede wszystkim ustalenia, czy stosowanie tongue-tie oraz dopuszczanie do gonitw koni z językami mocowanymi do żuchwy nie stanowiło znęcania się nad zwierzętami, a także wyjaśnienia odpowiedzialności osób zaangażowanych w stosowanie tej praktyki oraz nadzór nad przestrzeganiem obowiązujących przepisów. 


 

Badania i stanowiska przywołane w odpowiedzi ww. organizacji:

  • Latimer-Marsh L., Hazel S., Franklin S., Santos L., McGreevy P., 2017/2019, The effect of tongue-tie application on stress responses in resting horses - abstrakt konferencyjny / preprint.

  • Barton A., Lindenberg I., Klaus D., Blohm K.O., Gehlen H., 2019, Casuistic evaluation of tongue tie use in Standardbred and Thoroughbred racehorses in Germany - a questionnaire study.

  • Barton A., Lindenberg I., Einspanier A., Merle R., Gehlen H., 2022, Evaluation of the effect of tongue ties on stress parameters, behaviour and heart-rate variability in racehorses.

  • Barton A.K., Troppenz A., Klaus D., Lindenberg I., Merle R., Gehlen H., 2023, Tongue ties do not widen the upper airways in racehorses.

  • Franklin S.H., Naylor J.R.J., Lane J.G., 2002, The effect of a tongue-tie in horses with dorsal displacement of the soft palate.

  • International Society for Equitation Science, 29 lipca 2026 r., stanowisko dotyczące przyjęcia definicji bólu IASP z 2020 r.

 


 

Kontakt dla mediów:

Ewa Leszczyńska, Fundacja Przyjaciel Zwierzt https://przyjacielzwierz.org

Magda Czajkowska vel Czajka, Follow The White Horse https://www.followthewhitehorse.com/

 

 
 

© 2020 FOLLOW THE WHITE HORSE

  • Facebook
  • YouTube
  • Szary Instagram Ikona
bottom of page