Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie wiązania języków 14 koniom na wyścigach
Zaktualizowano: 8 paź
Postępowanie dotyczy podejrzenia znęcania się nad końmi poprzez stosowanie tzw. tongue-tie na Torze Wyścigów Konnych Służewiec. Obejmuje 14 czynów wobec 14 koni, do których miało dochodzić od końca kwietnia do początku sierpnia 2026 r. Zdaniem organizacji sprawa wymaga podjęcia innych pilnych kroków, bo konie nadal startują w gonitwach z zawiązanymi językami.

Postępowanie zostało wszczęte 1 września przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów. Śledczy zbadają stosowanie wobec 14 koni techniki tzw. tongue-tie, polegającej na mocowaniu języka konia go do jego żuchwy przy pomocy opasek i pasków.
Podstawą podjęcia czynności było zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone przez Fundację Przyjaciel Zwierz we współpracy ze Stowarzyszeniem Prawnicy na Rzecz Zwierząt i inicjatywą non-profit Follow The White Horse. Na początku sierpnia zawiadomiły one organy ścigania o udokumentowanych przypadkach stosowania wobec koni startujących na Torze Służewiec różnego rodzaju pasków i opasek zakładanych na język i mocujących go do żuchwy.
- Zawiadomienie dotyczy nie tylko samego stosowania tongue-tie, lecz także odpowiedzialności osób, które dopuszczają do udziału w gonitwach konie z takim wyposażeniem. Wszczęcie postępowania ma konkretne znaczenie procesowe. Oznacza, że organ ścigania uznał, iż zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, a zarzuty będą szczegółowo weryfikowane - wyjaśnia Magdalena Krupa-Polak, radczyni prawna ze Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt.
Czyny badane są pod kątem art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, dotyczącego przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem, rozumianego jako zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania mu bólu lub cierpień. Jest nim również zmuszanie koni wykorzystywanych w celach sportowych lub rozrywkowych do czynności, których wykonywanie może spowodować ból. A także używanie uprzęży, pęt, więzów lub innych urządzeń powodujących zbędny ból lub uszkodzenia ciała. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Zakaz obowiązuje od 10 lat
Zgodnie z § 65 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 24 marca 2016 r.: „Ogłowie konia oraz pozostałe przedmioty, które koń niesie w gonitwie, nie mogą powodować bólu lub zranienia.” oraz: „Zabrania się wiązania języka do żuchwy konia.”
W praktyce tradycyjne wiązanie materiału na supeł jest jednak zastępowane między innymi opaskami lub paskami z zapięciem i nazywane przez Polski Klub Wyścigów Konnych “zapinaniem”. Zdaniem organizacji, niezależnie od zastosowanego materiału działanie i jego skutek pozostaje ten sam.
- Wszczęcie postępowania jest ważnym krokiem w kierunku rzetelnego wyjaśnienia, kto i w jakim zakresie odpowiada za stosowanie tej praktyki, pomimo zakazu. Od początku wskazywaliśmy, że nie można sprowadzać tej sprawy do sporu o to, czy język jest „wiązany”, “mocowany” czy „zapinany”. Przepis ma chronić konia, a nie daną nazwę praktyki czy rodzaj wykorzystanego paska mocującego. Dlatego zdecydowaliśmy się skierować sprawę do organów ścigania - mówi Ewa Leszczyńska, prezeska Fundacji Przyjaciel Zwierz.
Konie nadal startują z wiązanymi językami
Zdaniem organizacji sprawa wymaga podjęcia innych pilnych kroków, bo konie nadal startują w gonitwach z zawiązanymi językami. Ostatnie takie przypadki organizacje udokumentowały na Służewcu 29 i 30 sierpnia. Mimo że wcześniej, 19 sierpnia Tor Wyścigów Konnych Służewiec publicznie poinformował na swoim profilu na portalu Facebook: „Jako organizator dni wyścigowych zwróciliśmy się do PKWK o pilne podjęcie czynności, które jednoznacznie zabronią stosowania wszelkich środków służących mechanicznemu unieruchomieniu języka konia, niezależnie od zastosowanej metody”.
W związku z tym Fundacja Przyjaciel Zwierz, Stowarzyszenie Prawnicy na Rzecz Zwierząt i inicjatywa Follow The White Horse, 2 września wspólnie skierowały do Toru Służewiec oficjalne pismo z pytaniami m.in. o działania podjęte wobec Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, przyczyny dalszego dopuszczania do startów koni ze przywiązanymi językami oraz możliwość wprowadzenia przez Tor własnego zakazu stosowania tego rodzaju środków.
Organizacje oczekują przede wszystkim natychmiastowego zaprzestania stosowania tongue-tie wobec koni startujących w gonitwach na wszystkich torach w Polsce, niezależnie od rodzaju użytego materiału, sposobu mocowania czy nazwy nadawanej tej metodzie - przynajmniej do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Ból, stres i ryzyko urazów
W celu założenia tongue-tie język konia jest wyciągany z pyska, a następnie ściskany opaską, taśmą lub paskiem i mocowany do żuchwy. Praktyka stosowana jest przede wszystkim w celu uniemożliwienia koniowi przełożenia języka ponad wędzidło, by mieć nad nim większą kontrolę. Bywa uzasadniana względami bezpieczeństwa podczas gonitwy i kwestiami zdrowotnymi. Dostępne badania nie potwierdzają jednak, aby stosowanie tongue-tie poprawia wydolność oddechową lub wyniki wyścigowe koni.
- Stosowanie tzw. tongue-tie wywołuje u koni ból, silny stres i reakcje obronne oraz ogranicza naturalny odruch przełykania. Może także powodować urazy języka, zasinienie, obrzęk, zaburzenia krążenia i uszkodzenia tkanek. W ciężkich przypadkach prowadzi do uszkodzenia nerwów, martwicy, a nawet częściowej utraty języka. Pokazują to badania naukowe i stanowiska eksperckie - mówi Magda Czajkowska vel Czajka z Follow The White Horse.
Lekarze weterynarii: tongue-tie powoduje „poważne szkody fizyczne i psychiczne”
W czerwcu 2026 r. 12 australijskich lekarzy weterynarii podpisało otwarty list przeciwko stosowaniu tongue-tie u koni wykorzystywanych w wyścigach, wskazując na poważne konsekwencje tej praktyki dla zdrowia i dobrostanu koni. Bezpośrednim impulsem była sytuacja podczas Melbourne Cup 2025, kiedy u zwycięskiego konia Half Yours, startującego z językiem przymocowanym do żuchwy, obserwowano krwawienie z pyska i objawy stresu. Weterynarze ocenili tę praktykę jako “hańbę”, wskazując, że może powodować “ból i cierpienie”, „poważne szkody fizyczne i psychiczne”, na co „nie ma miejsca we współczesnym sporcie jeździeckim”.
Źródła:
Oświadczenie 12 australijskich lekarzy weterynarii w sprawie wiązania języków koni zostało opublikowane w „Control & Therapy Series”, wydawanym przez Centre for Veterinary Education, University of Sydney, Issue 323, June 2026. str. 2:
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 24 marca 2016 r. w sprawie regulaminu wyścigów konnych, § 65: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20160000536/O/D20160536.pdf
Wspólna odpowiedź Fundacji Przyjaciel Zwierz, Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt i Follow The White Horse na komunikat PKWK:
Weller et al., 2021, „The Reported Use of Tongue-Ties and Nosebands in Thoroughbred and Standardbred Horse Racing”, Animals.
Barton et al., 2022, „Evaluation of the effect of tongue ties on stress parameters, behaviour and heart-rate variability in racehorses”, Animal Welfare.
Holmes T.Q., Brown A.F., 2022, „Champing at the Bit for Improvements: A Review of Equine Welfare in Equestrian Sports in the United Kingdom”, Animals.
Kontakt dla mediów: Ewa Leszczyńska, Fundacja Przyjaciel Zwierz https://przyjacielzwierz.org
Magda Czajkowska vel Czajka, Follow The White Horse www.followthewhitehorse.com



